KROSNO D'SIGN PRIMITIVO by Jan Kochański to nowa kolekcja zaprojektowana przez utalentowanego, polskiego designera. Jest już dostępne w sprzedaży. Wyróżnia je ciekawa, geometryczna forma.

Wszechświat to zbiór połączonych ze sobą podstawowych kształtów geometrycznych. Jak Kochański wykorzystał podstawowe kształty geometrii przestrzennej do budowy kolekcji, którą nazwał PRIMITIVO.

Primitivo to również nazwa szczepu winogron. Picie Primitivo z naczyń PRIMITIVO potęguje doznania, przenosząc konsumenta do nowego, zmysłowego świata. 

Jan Kochański to projektant młodego pokolenia, miłośnik wyrafinowanej prostoty. Słynie z dbałości o racjonalne wykorzystanie materiału, czystość formy. Zawsze stara się udowodnić, że prosty i powszechnie użytkowany przedmiot może być nie tylko funkcjonalny, ale może również uwodzić formą. Jan Kochański jest absolwentem wydziału architektury Wnętrz ASP w Warszawie, Politechniki w Mediolanie na Wydziale Wzornictwa Przemysłowego, a od 2012 r. asystentem w Pracowni Projektowania Mebla na macierzystej ASP. W 2010 r. odbył staż w studiu projektowym Karima Rashida.  Źródłem inspiracji Jana jest wiedza ścisła - każdy projekt poprzedza gruntowną analizą funkcjonalną, stara się racjonalnie wykorzystać materiały, by w końcu stworzyć czystą i klarowną formę. Jego projekty zachwycają jury konkursów designerskich, np. "must have Łódź Design Festival". Produkty zaprojektowane przez Kochańskiego cieszą oczy konsumentów, są niezwykle elastycznym dodatkiem do codzienności.

KROSNO D'SIGN PRIMITIVO by Jan Kochański to nowa kolekcja zaprojektowana przez utalentowanego, polskiego designera. Jest już dostępne w ...


XIV-wieczny zabytek – największy tego typu w Europie. Wewnątrz przestrzeń zaprojektowana w latach 90. XX wieku. Na każdym z trzech pięter – nowoczesne instalacje scenograficzne błyszczące niczym galaktyki w bezkresnej czerni kosmosu. To w tym miejscu w Gdańsku przechowuje się bodajże jego najcenniejszą wartość – design.


Zabytkowy Wielki Młyn w Gdańsku od lipca 2021 roku jest siedzibą nowego Muzeum Bursztynu, oddziału Muzeum Gdańska. Największy zakład przemysłowy średniowiecznej Europy ma skomplikowaną historię. To tu produkowano mąkę i słód dla całego miasta i okolic. Ale Młyn to także forteca. To tu rozpoczął się bunt gdańszczan przeciwko panowaniu Zakonu Krzyżackiego. W XIX wieku archaiczne koła młyńskie zastąpiły turbiny wodne, a siłę rąk ludzkich maszynowe taśmociągi, które działały do 1945 roku. Zabytek poważnie ucierpiał w czasie wkroczenia do miasta wojsk radzieckich do Gdańska. Odbudowano go w latach 60. XX wieku. Początkowo służył jako miejsce wystaw, po transformacji ustrojowej jako dom handlowy. Teraz w zabytku przechowywane są setki kilogramów bursztynu bałtyckiego.

„Czarno to widzę”, czyli dizajn w zabytkowych wnętrzach

„Czarno to widzę” – tak miała powiedzieć dr inż. arch. Ksenia Piątkowska, główna projektantka adaptacji Wielkiego Młyna dla Muzeum Bursztynu, gdy po raz pierwszy spojrzała na wnętrze zabytku. Trzy kondygnacje, które zostały zaprojektowane w latach 90. XX wieku na potrzeby domu handlowego, mają jedną i bardzo ważną i cenną cechę – ciemne wnętrze. I to właśnie historyczna ciemność wnętrza robi niesamowite wrażenie od razu, jak się do niego wchodzi. 

Ale to nie jedyne rozwiązania. Wewnątrz znajdziemy odbijające się w czerni posadzki z indyjskiego granitu morze punktów, świetlnych imitujących niewielkie bryłki bursztynu otaczające stoisko kasowe zaprojektowane przez Oskara Ziętę. Na wystawę prowadzą schody ubrane w diabelską czerwień z linii kosmetyków znanego domu mody (Rouge 666 Matte Kisss), oraz grę głębi lustrzanych odbić, osiągniętą za pomocą wielkoformatowych skrawków polerowanego metalu, w której główną rolę gra ocalały z pożogi XIV wieczny mur z symetrycznie rozłożonymi wąskimi oknami. W bursztynowy świat zabiera nas winda w całoszklanym szybie. To z niej widać ogrom bursztynowego świata.   

Z natury i rąk ludzkich. Bursztynowy design w morzu wieloznaczności

Bursztyn bałtycki to najstarsze zarejestrowane dobro luksusowe ziem polskich. Unikalne piękno każdego kawałka bursztynu zaprojektowała natura około 40–60 mln lat temu dodając do niego szczyptę przypadkowości, dzięki której w jednych zachowały się pozostałości dawnej flory i fauny, a w innych mgiełki, a nawet… pęcherzyki wody. Te dawne, minione i obce mikroświaty otaczają instalacje scenograficzne zaprojektowane przez Annę Bocek oraz Mirosława Majkowskiego. Scenografia pozostawia widzowi pola do własnej interpretacji, np. początki bursztynu oddaje drzewo bursztynowe, ale zamiast żywicy w drewnie, zobaczymy drewno w iluminowanej żywicy. Najciekawsze zaś przykłady naturalnych bryłek bursztynu zostały umieszczone w nieopodal położonym lesie. Tu drzewa imitują czarne pylony. Obok nich czai się jaszczurka. Wydruk 3D zaprojektowany przez Jakuba Pastuszaka, projektanta wzornictwa przemysłowego, powstał na bazie jednego z najciekawszych eksponatów Muzeum Bursztynu, tzw. Jaszczurki Gierłowskiej.  

To co jednak najcenniejsze w gdańskim skarbcu, to Design (przez duże „D”) reprezentowanych przez pokolenia gdańskich mistrzów złotniczych, począwszy od początków XVIII wieku a skończywszy na 2021 roku. Ich nieszablonowe projekty rozpalały i rozpalają wyobraźnię ludzi na całym świecie. Kuszą delikatnością, zachwycają geometrią form, a niekiedy przełamują paradygmaty i tworzą nowe pola znaczeniowe. Tak złożony świat designu zobaczymy tylko w jednym miejscu na świecie – w Muzeum Bursztynu w Gdańsku.



Kto zaprojektował Muzeum Bursztynu?

  • Projektant: dr inż. arch. Ksenia Piątkowska
  • Sprawdzający: dr hab. inż arch. Elżbieta Ratajczyk-Piątkowska
  • Konstrukcja: dr inż. Ryszard Wojdak
  • Wentylacja/klimatyzacja: Wojciech Kowiel
  • Instalacje elektryczne/teletechniczne: Rafał Maroszek
  • Instalacje wodno-kanalizacyjne: Bożena Korczak
  • Projekt wystawy stałej: Anna Bocek & Mirosław Majkowski
  • Wydruki 3D: Jakub Pastuszak
  • Zespół Muzeum Bursztynu w Gdańsku: Renata Adamowicz – kierownik, Joanna Grążawska – zastępca, Ludmiła Skulbaszewska, Bartłomiej Kentzer, Ewa Pawlęga

Fot. A, Grabowska, mat. prasowe Muzeum Gdańsk

XIV-wieczny zabytek – największy tego typu w Europie. Wewnątrz przestrzeń zaprojektowana w latach 90. XX wieku. Na każdym z trzech pięter – ...


Sypialnia to jedno z ważniejszych pomieszczeń w domu. Tu odpoczywamy po długim dniu pracy i nabieramy energii na kolejny dzień. Bez względu więc na to, czy mieszkamy w małej kawalerce, czy też w luksusowej willi, jej wnętrze zawsze powinno być urządzone tak, by zapewnić komfortowy wypoczynek domownikom.

Tu liczą się nie tylko kolory sprzyjające relaksowi i wyciszeniu, ale także odpowiedni dobór mebli. Wygodne łóżko, pojemna szafa, a nawet biurko do pracy w domu muszą być funkcjonalne oraz wpisywać się w wystrój i metraż pomieszczenia. Nie zawsze jednak jest to tak proste, jakbyśmy tego oczekiwali – kawalerka, mały metraż czy skosy na poddaszu znaczenie mogą utrudniać aranżację. Także duże i przestronne pokoje sypialniane trzeba urządzić funkcjonalnie, tak by w pełni spełniały potrzeby mieszkańców. Dlatego planując to pomieszczenie, warto skorzystać z mebli i systemów zabudów na zamówienie. Pozwolą one urządzić sypialnię szytą na miarę.

Sposób na kawalerkę

Kawalerka powszechnie kojarzy się z niewielkim metrażem i dużymi wyzwaniami aranżacyjnymi. Mała, ciasna przestrzeń, na której zmieścić trzeba funkcje wszystkich domowych pomieszczeń, a dodatkowo zrobić to tak, by mieszkanie nie było ciemne czy zagracone. Trudno przy tym wszystkim znaleźć sposób na urządzenie komfortowej sypialni, która dodatkowo będzie dobrze się prezentować. Nie znaczy to jednak, że się nie da. Z pomocą przyjdą efektowne przeszklenia. Dzięki stałym panelom bocznym i przesuwnym drzwiom można oddzielić salon od sypialni. Aby nadać wyjątkowego charakteru oddzielanym wnętrzom, warto zastosować jako wypełnienie szkło ryflowane. Jego wyjątkowy wzór i subtelna przezierność pozwolą zachować intymny charakter sypialni, zapewniając jednoczesny prześwit światła pomiędzy pomieszczeniami.

Mała jest piękna

Równie problematyczna, co urządzenie sypialni w kawalerce, bywa aranżacja tego pomieszczenia w mieszkaniu w bloku. Choć sypialnia jest tam zwykle wydzielonym pokojem, to zazwyczaj jest nieduża. Trzeba tu też, poza łóżkiem, zmieścić pojemną szafę na ubrania i zapewnić do niej wygodny dostęp. Doskonałym rozwiązaniem do małych wnętrz będzie duża szafa z drzwiami przesuwnymi np. w systemie Heliodor. Usytuowana na całej długości ściany, zapewni wystarczająco dużo miejsca do przechowywania. Szklane fronty zabudowy pięknie odbiją światło, optycznie powiększając pomieszczenie.

Trudne skosy

Do problematycznych w urządzeniu wnętrz należy także poddasze. Przestrzeń pod skosami jest trudna do zagospodarowania i wymaga specjalnych rozwiązań. Szafa na wymiar wbudowana pod spadem doskonale wykorzystuje niełatwą aranżacyjnie przestrzeń. To jednak nie jedyne funkcjonalne rozwiązanie. Spadki można wykorzystać także na urządzenie domowego biura, kiedy zintegrujemy pojemną szafę na wymiar z eleganckim biurkiem, które posłuży do pracy. Szkło oraz delikatne dekory płyty w drzwiach szafy sprawiają, że sypialnia w pełni zachowuje swój wypoczynkowy charakter. Jest przestronna, nowoczesna i przytulna, a jednocześnie jasna i funkcjonalna.

Francja-elegancja

Wydawać by się mogło, iż właściciele dużych i przestronnych sypialni nie mają najmniejszych problemów z jej aranżacją. Jednak i tu, choć możemy pozwolić sobie na nieco więcej, konieczne jest dobre rozplanowanie funkcji i estetyki pomieszczenia. Przede wszystkim należy zadecydować się, czy chcemy mieć stałą zabudowę czy też z osobną garderobą.

Jeżeli wybierzemy pierwszą z tych opcji, warto by nasza szafa była znaczącym elementem wystroju wnętrza i przyciągała uwagę. Zdobnym detalem z pewnością będą tu fronty meblowe. Możemy zdecydować się na dekoracyjne szkło ze wzorem przywodzącym na myśl pikowanie, które dzięki czarnemu wybarwieniu śmiało nawiązuje do aktualnych trendów w świecie mody. Co więcej, motyw szkła możemy powtórzyć także na wezgłowiu łóżka. Całość tworzy niepowtarzalne wnętrze wypoczynkowe prosto z francuskich żurnali.

Razem, ale osobno

Jeżeli jednak zdecydujemy się na połączenie sypialni z garderobą, nie musimy od razu wydzielać tego pomieszczenia betonowymi ścianami. O wiele bardziej efektownie, a przy tym nowocześnie, prezentować się będzie pokój sypialny z przeszkloną garderobą. Możemy ją oddzielić np. za pomocą systemu Aurora Komandor. Brak podziałów i otwarta przestrzeń sprawi, że wnętrze będzie przestronne i jasne. Sama garderoba wykonana jest z płyty. Jedną stronę stanowią otwarte moduły z półkami, akcesoriami i wieszakami, a drugą - dwustronny, przeszklony regał, będący elementem wspólnym z sypialnią. Ciemny, szlachetny dekor płyty dodaje garderobie wyjątkowego uroku i ciekawie koresponduje ze szkłem oraz chromowanymi akcesoriami.

Sypialnia to jedno z ważniejszych pomieszczeń w domu. Tu odpoczywamy po długim dniu pracy i nabieramy energii na kolejny dzień. Bez względu ...

Owoce – być może najcenniejsze skarby lata – na jesień i zimę zamykamy w słoikach i butelkach. W szklanych naczyniach warto je też podawać, aby w pełni można było odczuć na równi smak, zapach i barwę dżemów, konfitur, soków i… wszelkich innych napojów. 

Dla przykładu cydr wspaniale zaprezentuje się w dużych (500ml) prostych szklankach. Przejrzyste proste ścianki pozwolą przyjrzeć się i barwie trunku, i jesiennym dodatkom – lasce cynamonu, plastrom suszonego jabłka, listkom przypraw. 

To samo dotyczy rozmaitych potraw na chłodno – zwłaszcza sałatek i deserów. Pucharek Krista (u góry) sprawia, że deser „szarlotka” ukazuje zachwycającą obfitość jesiennych owoców skąpanych w śmietance. To ważne, skoro zaznajomieni z hygge, sisu, lagom i ikigai zwłaszcza jesienią staramy się celebrować każdą chwilę.

Ale to nie wszystko. Duże szklane naczynia (powyżej misa na stopie z kolekcji Splendour) zamienią w zniewalającą dekorację stołu lub bufetu w jadalni wszelkie dary jesieni – owoce, jarzyny, orzechy, grzyby. To doskonały sposób na to, by oswoić, pokochać i celebrować jesień!








Owoce – być może najcenniejsze skarby lata – na jesień i zimę zamykamy w słoikach i butelkach. W szklanych naczyniach warto je też podawać, ...


„Pokój bez książek jest jak ciało bez duszy” – pisał przed wiekami Cyceron. Jedyne, co przez te stulecia się zmieniło, to wystrój naszych mieszkań i domów. Książki bowiem towarzyszą nam od zawsze, niczym najlepszy przyjaciel pocieszają w bólu, rozśmieszają do łez, uczą i bawią. Po prostu zmieniają nasze wnętrza, także te mieszkaniowe. I jak przed laty zajmowały szczególne miejsce w klasycznych biblioteczkach i gabinetach, tak dziś doskonale odnajdują się w nowoczesnych salonach, czy domowych biurach. 

Nie trzeba wiele, by urządzić domową bibliotekę nawet w niedużym mieszkaniu. Nowoczesne systemy do przechowywania i funkcjonalne regały pomogą wyeksponować domowy księgozbiór, a gdy trzeba, nieco go przysłonić.

Biblioteczka w salonie

W nowocześnie urządzonych wnętrzach, gdy nie mamy miejsca na osobną biblioteczkę, domowy księgozbiór najchętniej przechowujemy w salonie. To doskonałe miejsce dla książek, które zawsze są estetyczną ozdobą wnętrza. Sposobów na urządzenie domowej biblioteki jest wiele. Wszystko zależy od efektu, jaki chcemy uzyskać oraz rodzaju mebli, jakie wybierzemy. W ofercie marki Komandor znajdziemy wiele innowacyjnych pomysłów na przechowywanie książek w pokoju dziennym. Za ich pomocą można dopasować meble do własnych potrzeb, jak i stylu aranżacyjnego oraz wielkości pomieszczenia. Od preferowanej kolorystyki i wybranych materiałów jedynie zależy, jaki efekt uzyskamy. Zawsze jednak pomogą one funkcjonalnie wykorzystać dostępną przestrzeń. 

Meble modułowe

Gdy chcemy optymalnie wykorzystać dostępną w salonie przestrzeń, dobrym rozwiązaniem będzie zabudowa meblowa na całą ścianę. W tej roli idealnie sprawdzi się system mebli modułowych na wymiar z oferty Komandor, który nie tylko pomieści wszystkie książki, ale też stanie się efektowną zabudową ściany telewizyjnej. Górna część zabudowy to szafki z półkami, natomiast dolna - głębokie szuflady z cichym domykiem. Fronty szafek i cokoły szuflad optycznie zamykają zabudowę, tworząc zwartą kompozycję. Wykonane ze szkła pięknie odbijają światło, optycznie powiększając przestrzeń. Lekkości meblościance dodaje wbudowany system półek, na których poukładano książki.

System zabudów

Urządzając domową biblioteczkę w salonie, nie zawsze chcemy, by książki były na widoku. Co więcej, często też staramy się ukryć także inne elementy wyposażenia oraz uzyskać dodatkowe miejsce do przechowywania. Dotyczy to zwłaszcza małych i nieustawnych mieszkań, gdzie liczy się każdy centymetr. W takim przypadku warto zdecydować się na przeszkloną witrynę, jak np. witryna z drzwiami uchylnymi w systemie Opal OP1, którą można zintegrować z szafą z przesuwnymi drzwiami w systemie Heliodor Komandor. Przeszklona witryna doskonale sprawdzi się w roli domowej biblioteczki, a pojemna zabudowa w razie potrzeby może ukryć nawet telewizor. Harmonijny podział bryły mebla na 5 niezależnie zamykających się przestrzeni oraz jednakowy rozstaw półek przydają lekkości całemu modułowi. Wrażenie to potęgują dodatkowo praktyczne oświetlenie oraz szkło przeźroczyste we frontach. 

Otwarte regały

W nowoczesnych wnętrzach doskonale sprawdzą się także otwarte regały z półkami z systemu Orto. Lekkie w formie, a zarazem niezwykle pojemne, nie tylko wyeksponują domowy księgozbiór, ale same w sobie tworzą niezwykle dekoracyjny element wystroju wnętrza. To zasługa ażurowej konstrukcji zabudowy modułowej, która posiada nie tylko praktyczne półki, ale także moduły z funkcjonalnymi szufladami, umieszczone w dolnej części mebla. Element konstrukcyjny w postaci aluminiowego profilu w czarnym kolorze, podtrzymujący półki i kontenerki, nadaje zabudowie strzelistości i nie przytłacza przestrzeni. Zaletą tego typu regału jest możliwość dowolnej konfiguracji i ułożenia półek oraz innych elementów, w zależności od potrzeb użytkownika. Półki na książki można swobodnie rozmieszczać w zależności od potrzeb, a kontenery i szuflady pomieszczą wszystkie drobiazgi. Co więcej, mebel może posłużyć także jako przepierzenie pomiędzy pomieszczeniami.

Domowe biuro

Także tak niezbędna obecnie przestrzeń home office to dobre miejsce na zorganizowanie domowej biblioteczki. Pandemia spowodowała, że coraz częściej pracujemy w domu. Wymaga to także dobrej organizacji. Tu poza praktycznym biurkiem oraz wygodnym krzesłem nie może zabraknąć miejsca do przechowywania książek. Bez względu na to, jaką przestrzenią dysponujemy, systemy zabudów, mebli modułowych, przeszklonych witryn czy otwartych regałów z oferty marki Komandor, pomogą ciekawie i ergonomicznie ją zagospodarować.

Pod skosami

W domach jednorodzinny home office często urządzamy na poddaszu czy pod schodami. To także doskonałe miejsce na domową biblioteczkę. Warto tu zadbać o każdy detal i element, aby idealnie pasował do stylu wnętrza i ciekawie eksponował księgozbiór. Skosy wymagają bowiem specjalny rozwiązań aranżacyjnych. Z pomocą przyjdą zabudowy meblowe na wymiar z frontami w systemie Opal OP1 i OP14 od marki Komandor. Pomogą one optymalnie wykorzystać dostępna przestrzeń, a jednocześnie staną się oryginalną ozdobą wnętrza. Ukryte za szklanymi frontami półki wzbogacają wygląd mebla, dodając meblościance pożądanej lekkości. Z kolei drzwi z nieprzeziernym wypełnieniem pomogą ukryć dokumenty, czy inne akcesoria biurowe. 

Za szklanym frontem

Na równie efektownie przechowywanie książek w domowym gabinecie pozwala system szaf z uchylnymi drzwiami Topaz. Poprowadzone do sufitu, między którymi umiejscowiono wygodne biurko, nadają wnętrzu nowoczesnego wyglądu, przyciągając uwagę zdecydowanym stylem i formą. Bryła mebla ujęta została w stalowe ramy drzwi wykonane w systemie Topaz, które wypełniono lekko przezroczystym szkłem o zdobnej strukturze 3D. Dzięki temu meble nie tylko dyskretnie przysłaniają domowy księgozbiór, ale też świetnie się prezentują. Designerskie i wpisujące się w aktualne trendy same w sobie, stanowią niebanalny akcent w domowej przestrzeni biurowej.

„Pokój bez książek jest jak ciało bez duszy” – pisał przed wiekami Cyceron. Jedyne, co przez te stulecia się zmieniło, to wystrój naszych mi...


Kolor ma moc! Żeby ta moc przeniknęła wnętrza, nie trzeba od razu robić generalnego remontu. Wystarczy postawić na barwne dekoracje. W tej roli doskonale sprawdzą się kolorowe wazony, które nie tylko wyeksponują naturalne bukiety, ale też same w sobie stanowią ciekawą ozdobę.

Świat jest pełen barw i kolorów. Warto zaprosić je do domu! Kolor we wnętrzu nie tylko ożywia aranżację, ale też poprawia nastrój mieszkańców. Szmaragdowa zieleń, głęboki granat, klasyczne złoto, czy pastele to barwy, które w tym sezonie cieszą się szczególną popularnością wśród wnętrzarskich trendów i nowinek. 

Nie znaczy to jednak, że inne kolory im ustępują. Wręcz przeciwnie, śmiało możemy sięgać po całą paletę barw i oddać się wnętrzarskim eksperymentom. Jak to zrobić? Wystarczy postawić na kolorowe dodatki i dekoracje, jak np. modne wazony, czy dekoracyjne szkło.

​Graj w zielone

Zieleń to kolor, który szturmem wkradł się do naszych wnętrz i czuje się tu naprawdę dobrze! Jest on synonimem otaczającej nas natury, podkreśla jej witalność i wprowadza sporą dawkę pozytywnej energii. Zieleń koi zmysły, a przy tym pięknie się prezentuje! Przyciąga wzrok, ale nie drażni, dlatego tak dobrze komponuje się z innymi kolorami ziemi oraz naturalnymi dodatkami. 

Zatem, by atrakcyjnie wyeksponować żywe bukiety kwiatów, czy kompozycje martwej natury we wnętrzu, warto sięgnąć po flakony i wazony w kolorze nasyconej zieleni. W tej roli sprawdzi się ręcznie malowany wazon z kolekcji Synergy marki Krosno Glass, który daje pełen wachlarz możliwości wykorzystania. Doskonale sprawdzi się nie tylko jako wazon, ale także pojemnik do przechowywania domowych ciastek, czy układania sezonowych dekoracji. Dodatkowo możemy go zestawić z salaterką w tym samym kolorze, czy też innymi elementami kolekcji, tworząc barwne, pełne życia kompozycje.

​Oprócz błękitnego nieba…

Równie popularnym kolorem w urządzaniu wnętrz jest niebieski z całą paletą odcieni, które oferuje. To kolor nieba, wody, mórz i oceanów oraz otwartej, niczym nieograniczonej przestrzeni. Jako barwa chłodna – uspakaja i relaksuje, ale co najważniejsze wprowadza do aranżacji harmonię i świeżość. Dzięki bogatej palecie odcieni niebieski jest kolorem, który ma wiele twarzy, a każda z nich wniesie inny pierwiastek do wnętrza. 

Obecnie modny jest głęboki, nasycony, ciemny odcień niebieskiego. Nic dziwnego – nastraja optymistycznie, a we wnętrzu będzie elementem stymulującym nasz nastrój. W takim właśnie kolorze jest wysoki, ręcznie malowany wazon z wyjątkowej kolekcji Synergy (znajdziecie ją na krosno.com.pl). Jego nowoczesny kształt i delikatnie pofalowany brzeg w pełni wydobywa głębię, dlatego śmiało sam w sobie może być elementem dekoracyjnym. Dzięki wyrazistej i trwałej barwie zwraca uwagę i przyciąga wzrok. Jednak imponująca wysokość (30 cm) oraz duża średnica (15 cm) dają możliwości eksponowania dużych, naturalnych bukietów, które pięknie prezentują się w niebieskiej oprawie.

Nie wszystko złoto?

Wśród modnych kolorów na szczególną uwagę zasługuje złoto. Kojarzone z klasyczną i ponadczasową elegancją, kolejny raz święci ono swój renesans, dodając wnętrzom blasku. To kolor utożsamiany z luksusem, okazałością, a czasem wręcz przepychem. Nieprzerwanie jednak stanowi on mocny akcent dekoracyjny i dlatego najczęściej występuje w postaci dodatków. Stąd wybór wazonu w kolorze złota zawsze będzie strzałem w dziesiątkę! Co więcej, nie musi on być wcale imponujących rozmiarów. Nawet mały, dyskretny wazonik wprowadzi do wnętrza pożądany błysk i doda mu okazałości. Ciekawa forma i delikatnie pofalowany brzeg, jak w szkle od Krosno Glass podkreślają głębię złota, tworząc w świetle unikalne efekty optyczne. Dlatego oryginalny, złoty wazon będzie dobrze pasował zarówno do klasycznych aranżacji, jak i nowoczesnych minimalistycznych wnętrz.

Pastelove

Doskonałą alternatywą dla głębokich, nasyconych kolorów są pastele. Goszczą one we wnętrzach nie od dziś i przez lata cieszą niesłabnącą popularnością. To zasługa ich subtelnego, delikatnego charakteru, dzięki któremu pięknie wpisują się w każde tło, zawsze jednak pozostając na pierwszym planie. Jasne błękity, świeża mięta, czy pudrowy róż wnoszą pierwiastek kobiecy, dlatego tak pięknie komponują się z naturalnymi bukietami, jak i finezyjnymi kompozycjami kwiatowymi. Nie musimy przy tym decydować się tylko na jeden odcień pasteli. Dzięki lekkiej w odbiorze, niekrzykliwej barwie, możemy dowolnie je mieszać i łączyć, tworząc zaskakujące zestawienia kolorystyczne. Najlepszym tego przykładem są wazony z limitowana serii Molto w kolekcji Symphony od Krosno Glass. Przykuwają uwagę wyjątkową kompozycją barw. Pozornie przeciwstawny błękit i róż tworzą tu doskonałą całość, a delikatny, metaliczny blask dopełnia idealną przejrzystość transparentnego szkła. Wazony dobrze prezentować się będą zarówno solo, jak i w duecie. Pękaty, niższy model o wysokości 20 cm możemy bowiem zestawić z wysokim (30 cm), lekko zwężanym ku górze, tworząc przyciągającą uwagę, tęczową kompozycję.

Więcej informacji na temat szkła dekoracyjnego na różne okazje znaleźć można na stronie polskiego producenta – marki Krosno Glass (www.krosno.com.pl). 

Kolor ma moc! Żeby ta moc przeniknęła wnętrza, nie trzeba od razu robić generalnego remontu. Wystarczy postawić na barwne dekoracje. W tej r...

29. czerwca w warszawskiej siedzibie Stowarzyszenia Architektów Polskich odbyło się wyjątkowe spotkanie designu i wielkiej mody - premiera zmysłowych kolekcji płytek ceramicznych Paradyż My Way by Gosia Baczyńska. Podczas pełnego emocji i artystycznych doznań wieczoru, zaproszeni goście mogli poznać kulisy współpracy polskiego producenta z cenioną projektantką mody oraz wziąć udział w performansie z udziałem gwiazd.

29. czerwca w warszawskiej siedzibie Stowarzyszenia Architektów Polskich odbyło się wyjątkowe spotkanie designu i wielkiej mody - premiera z...

Prawdziwą gratką dla najmłodszych w te upalne dni będzie domowa lemoniada. Napój o smaku malin czy truskawek, zastąpi tradycyjny deser, stając się słodką przekąską, ale i doskonałym źródłem nawodnienia w upalne dni. Podawana w naczyniach z zabawnymi nadrukami - będzie smakować jeszcze lepiej. Nie tylko dzieciom. Nowość w kolekcji Krosno Glass, to niskie szklanki Jaś i Małgosia (zobacz w sklepie producenta) na pewno zrobi furorę wśród dzieci!

Gustowna grafika chłopca i dziewczynki kroczących wokół szklanki, dodaje im lekkości i stylu, a zatapiany rant wzmacnia ich wytrzymałość. Dodatkowo są bardzo wygodne i dobrze leżą nawet w małej dłoni, gwarantując bezpieczną i owocną zabawę w domu czy ogrodzie.



Prawdziwą gratką dla najmłodszych w te upalne dni będzie domowa lemoniada. Napój o smaku malin czy truskawek, zastąpi tradycyjny deser, sta...

Pojawienie się aparatów w telefonach komórkowych zmieniło sposób w jaki uwieczniamy życie. Ale czy zdjęcia, na których zapisujemy ważne dla nas chwile, opuszczają kiedykolwiek wirtualną przestrzeń? ClickPic to nowy sposób, by cyfrowe zdjęcia w końcu realnie zagościły w naszym domu i świetny sposób na szybką rearanżację domowej przestrzeni.





Każdy z nas ma setki, tysiące, a może i więcej fotografii w galerii swojego smartfona. Zdjęcia rodzinne, selfie z podróży, zabawne momenty z życia albo kadry pełne… słodkich kotków. To wszystko gromadzimy w naszych telefonach i tabletach. Dokumentujemy i uwieczniamy swoje życie bardziej, niż kiedykolwiek. Według prognoz ekspertów w 2021 roku ludzkość wykona 1,4 biliona cyfrowych zdjęć!

Paradoksalnie w naszych domach tego typu pamiątek ubyło. Wizyta w zakładzie fotograficznym należy do rzadkości. Dziś coraz częściej fotografie mamy dostępne w chmurze plików, niż w domowym albumie czy w ramce na ścianie. A przecież zdjęcia to najlepszy sposób, by uczynić domową (i nie tylko) przestrzeń bardziej spersonalizowaną.

Z telefonu na ścianę


ClickPic to nowa, polska marka, która powstała, by uczynić cyfrowe wspomnienia bardziej realnymi, a nasze wnętrza – jeszcze bardziej osobistymi. W bardzo prosty sposób. Wystarczy pobrać aplikację ClickPic i w niej wybrać zdjęcia ze swojego telefonu. Te, które podobają nam się najbardziej i które chcemy mieć na swojej ścianie. Aplikacja daje możliwość personalizowania ramek - możemy wybrać sposób kadrowania zdjęcia, kolor ramy, zdecydować się na wersję z obwódką lub bez oraz dodać podpisy. Potem wystarczy kilka kliknięć na ekranie telefonu, aby złożyć zamówienie. W parę dni wywołane na bardzo dobrej jakości papierze, pięknie oprawione i gotowe do zawieszenia obrazy dotrą pod wskazany adres.

- Jeśli decydujemy się, by cyfrowe zdjęcia wywołać albo wydrukować, to tylko po to by przetrwały lata w dobrym stanie - w ramkach ClickPic stosujemy wysokiej jakości wydruki, które mogą przetrwać nawet 300 lat. Pamiętajmy, że ważny jest oczywiście też materiał bazowy. Nasza aplikacja już na etapie zamawiania analizuje przesłane zdjęcia i ocenia ich jakość, podpowiadając użytkownikowi czy warto je wywoływać. Dodatkowo algorytmy ClickPic też robią swoje i nawet wiele mniejszych zdjęć, wykonanych zwykłym telefonem komórkowym, po wydrukowaniu prezentuje się znakomicie. ClickPic bowiem to trwałe ramki i bardzo wysoka jakość wydruku. Dzięki temu mamy pewność, że zdjęcia nie wyblakną i bardzo długo będą piękną ozdobą naszych ścian - mówi Piotr Leszczyński, pomysłodawca marki ClickPic.

ClickPic powstał nie tylko po to by wydobywać z cyfrowego niebytu nasze wspomnienia. W końcu piękne zdjęcia – czy to własne, czy od kogoś – to świetny sposób na szybką aranżację wnętrza. Taki drobny element nadaje zupełnie nowy charakter przestrzeni domu czy miejsca pracy.

- ClickPic jest nie tylko narzędziem do wywoływania fotografii, ale też źródłem inspiracji. Będziemy naszym użytkownikom podpowiadać i podsyłać ciekawe pomysły, np. jak mogą wzbogacić wizualnie swoje przestrzenie czy jak robić dobre zdjęcia – mówi ekspert.




​Łatwo zamontujesz, zmienisz kiedy chcesz


Twórcy ClickPic zadbali, by sam proces zamawiania zdjęć był przyjemnością, a ich ostateczna forma - atrakcyjna. ClickPic są lekkie i wyposażone w specjalne rzepy, dzięki którym w prosty sposób przyczepia się je do ściany - można zapomnieć o gwoździach i wierceniu dziur. Dzięki takiemu rozwiązaniu ClickPic można łatwo zdjąć, a rzepy odkleić - na ścianie nie pozostanie żaden ślad po tym, co się na niej znajdowało. Zmiana aranżacji wnętrza w przyszłości będzie łatwa i przyjemna! ClickPic można zamawiać zarówno jako pakiety zdjęć (wtedy cena jest niższa) albo jako pojedyncze ramki. Aktualizacja domowej galerii poprzez zamianę nawet jednego czy kilku obrazków jest więc wyjątkowo prostą czynnością.

- Projektując ClickPic postawiliśmy przede wszystkim na przyjazne działanie aplikacji i atrakcyjną formę produktu końcowego. Dzięki temu wydrukowane i oprawione zdjęcia sprawdzą się w każdej aranżacji. Ramki dostępne są w trzech kolorach, a zdjęcie dostajemy od razu oprawione i gotowe do zawieszenia - podkreśla Piotr Leszczyński.

ClickPic to projekt zespołu firmy Colorland, która specjalizuje się w produktach fotograficznych. Prace nad koncepcją trwały od dawna. Produkt przed premierą dokładnie testowali zarówno zwykli użytkownicy, jak też specjaliści od aranżacji przestrzeni. Ich uwagi pozwoliły dopracować aplikację tak, by była przydatnym narzędziem nie tylko do wywołania zdjęć, ale też… dekorowania wnętrz.

- Po wybraniu zdjęć i ramek w aplikacji możemy je nawet wirtualnie zawiesić na ścianie. Dzięki temu sprawdzimy, czy wybrane obrazy i kolory ramek dobrze się ze sobą komponują oraz czy będą się ładnie prezentować w naszym wnętrzu - zdradza Piotr Leszczyński.

Uchwycenie i uwiecznienie wspomnień w swoim domu jeszcze nigdy nie było takie łatwe. Warto robić nowe zdjęcia albo przejrzeć te już wykonane. ClickPic to świetny pomysł na dekorację własnych czterech kątów, jak też prezent dla najbliższych.

Aplikacja ClickPic jest dostępna w sklepach App Store, Google Play oraz App Gallery, dzięki czemu już dziś możesz pobrać ją na swój telefon.


Pojawienie się aparatów w telefonach komórkowych zmieniło sposób w jaki uwieczniamy życie. Ale czy zdjęcia, na których zapisujemy ważne dla ...


Nadeszła długo wyczekiwana wiosna. Możemy porzucić zimowy chłód i powściągliwość. Bez obaw zaaranżujmy stół, tak jak nam podpowiada majowa fantazja: kolorami  i oryginalnymi formami. Niech najwyższej jakości, cudownie przezroczyste szkło kieliszków, szklanek i czarek polskiej marki KROSNO rozszczepia na wszystkie kolory tęczy wpadające  przez okna słoneczne promienie.

Do wiosennego lunchu wybieramy designerskie kształty kieliszków i szklanek zestawione z kolorowymi wazonami z nowych kolekcji. Niech całość przyciąga wzrok sałatkami, pastelowymi owocowymi sorbetami i bukietami wiosennych kwiatów. Na tchnący dobrą energią stół proponujemy linię kieliszków i szklanek Avant-Garde. To zestaw elegancki i taki, który nie onieśmiela. Łączy w sobie ciekawe wzornictwo i funkcjonalność. Niespotykany asymetryczny kształt czarek intryguje gości. 


Szkło z linii Avant-Garde możemy swobodnie zestawić z kolekcją Elite czy Harmony. Do serwowania sałaty, pozycji obowiązkowej podczas wiosennego lunchu proponujemy ręcznie robione salaterki Swing. W tej linii znajdziemy także wazon idealny na pęk tulipanów lub innych wiosennych kwiatów.


W ofercie marki KROSNO, polskiego producenta szkła, jest bardzo duży wybór wazonów z kolorowego szkła, które z pewnością stanowić będą ciekawy, przyciągający wzrok akcent - wśród nich nowości: Latitude i Symphony. Na uwagę zasługują też z pewnością designerskie wazony Sakred projektu Karima Rashida. Kolekcja autorstwa światowej sławy projektanta to również kieliszki, czarki do serwowania deserów, piękne świeczniki oraz patery idealne do podawania owoców. Nie ma wątpliwości, że linia Sakred by Karim Rashid będzie gwiazdą na wiosennym stole.


Nadeszła długo wyczekiwana wiosna. Możemy porzucić zimowy chłód i powściągliwość. Bez obaw zaaranżujmy stół, tak jak nam podpowiada majowa f...